wtorek, 8 stycznia 2013

Miłość jest euforią

Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.


Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł, albo zabrać do bram raju - ale zawsze gdzieś nas prowadzi. I czas się z tym pogodzić, albowiem jest ona treścią naszego istnienia. Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni, tygodni smutku i rozczarowań. Bowiem kiedy wyruszymy na poszukiwanie miłości - ona zawsze wyjdzie nam na przeciw. I nas wybawi.

Miłego wieczoru!
dobranoc.

wtorek, 1 stycznia 2013

Witamy Nowy Rok!

Cześć! Witam Was już w Nowym Roku 2013! Życzę Wam, aby ten rok był dużo lepszy niż poprzedni :) no i naszedł czas na podsumowanie roku 2012. Tym razem nie będę się rozpisywać. Ten rok był dla mnie zbytnio łaskawy, był taki jak sobie wymarzyłam. Bez względu na te problemy i porażki, bo przecież bez tego się nie da. Mimo to ten rok był naprawde taki jak sobie wymarzyłam ja chciałam tylko żyć. i wiecie co ? JA ŻYŁAM. Tak naprawde żyłam. Co prawda znów z paroma zbędnymi nadziejami, znów wiele rzeczy uciekło mi sprzed nosa, i znów zbyt wiele rzeczy zepsułam nawinie wierząc, że tym razem przecież będzie inaczej, blablabla. Ale to nie o to chodzi. tym razem nie chce tego wspominać. Chce zapamiętać, że to było, ale nie chce tego wspominać bo przecież to się nie liczy gdy otaczają Cie ludzie na których możesz liczyć. Zyskałam w tym roku kolejną osobę, z którą chce iść przez życie.Pozostaje mi życie u boku dwóch największych tumanów pod słońcem haha. Boże jak ja Was kocham i tyle mi wystarczy, wiecie ? czego więcej oczekiwać od życia niż .. życia i paru tumanów u boku, którzy przypomną mi to zdanie gdy zajdzie taka potrzeba ? DZIĘKUJE Wam za to, że żyje. Wy wiecie jaką wartość mają te słowa i tyle mi wystarczy. Mam nadzieję, że ten rok będzie jeszcze lepszy niż ten.


Miłego wieczoru!